Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pedagogiczne inspiracje

13 czerwca 2018

NR 34 (Luty 2018)

Gimnastyka mózgu – metody wyciszania

0 25

Pracuję w szkole od kilkunastu lat jako pedagog, nauczyciel wspomagający w klasie integracyjnej oraz socjoterapeuta. Przez wiele lat uważałem, że dzieci potrzebują  pozytywnej stymulacji, żeby się prawidłowo rozwijać. Jednak ilość bodźców, które docierają do dzieci, stała się tak duża, że obecnie potrzebują one raczej wyciszenia niż stymulacji.

Pamiętam grupę socjoterapeutyczną 8–9-letnich chłopców, określanych jako „nadpobudliwi”. Nieustające konflikty pomiędzy nimi, ciągłe pobudzenie, zniecierpliwienie, hałas oraz nieprzestrzeganie ustalonych reguł było na porządku dziennym. Podczas jednych zajęć, które zamieniały się w chaos, poczułem bezradność i zamiast realizować zaplanowany scenariusz, zacząłem opowiadać bajki ze zbioru baśni braci Grimm. Fascynują mnie tradycyjne baśnie, znam ich wiele, więc łatwo było mi wybrać taką, która zaciekawi moich rozrabiaków. Opowieść wciągnęła ich tak bardzo, że ułożyli się wygodnie wokół mnie i nie odezwali nawet słowem. Po wysłuchaniu bajki jeden z nich powiedział, że to było jednocześnie miłe i niemiłe. Miłe dlatego, że przyjemnie było słuchać bajki. Niemiłe dlatego, że poczuł się spokojny i senny, a tego dnia musiał wrócić do świetlicy i odrobić część lekcji, później miał zajęcia pozaszkolne, następnie musiał przygotować się do lekcji na kolejny dzień, więc nie mógł czuć senności.

Uświadomiłem sobie, że nie chodzi o pozytywną stymulację, a raczej odpowiednią jej ilość lub też natężenie.

My – nauczyciele i rodzice – próbujemy zorganizować efektywne zajęcia i pobudzać rozwój. Okazuje się, że co za dużo to niezdrowo. Lekcje, zajęcia pozalekcyjne, sport, korepetycje, oraz dodatkowo media społecznościowe, gry komputerowe lub na smartfonie, oglądanie telewizji – to wszystko sprawia, że wiele dzieci jest przebodźcowanych i znerwicowanych. Nie potrafią wytrwać przy jednej czynności dłużej niż kilkanaście minut, trudno im się koncentrować na jednej czynności, reagują nieadekwatnie do sytuacji – silnymi emocjami, kiedy pojawia się niewielki dyskomfort. Uważam, że duża część dzieci, o których mówimy, ma problem z koncentracją i nie radzi sobie z takimi emocjami, jak złość lub lęk dlatego, że są po prostu zbyt pobudzone. Zdrowy rozsądek podpowiada, żeby zmniejszyć ilość bodźców, ale jest wiele sytuacji, w których nie mamy wpływu na otoczenie dzieci. Poza tym: jeżeli próbujemy organizować spokojne zajęcia, to często jest to zbyt trudne dla dzieci, które są przyzwyczajone do tego, że ciągle coś robią, oglądają lub słyszą. Można jednak oswajać dzieci z ciszą, uczyć zdolności wyciszania się, skupienia na wybranym zadaniu, a przede wszystkim kształcić zdolność samopoznania. Taka zdolność pozwala rozumieć motywy własnych zachowań i umożliwia zdrowy poziom samokontroli. Scenariusze, które czytelnicy znajdą w cyklu artykułów „Gimnastyka mózgu”, są przykładem zajęć, które kształcą u dzieci wyżej wymienione umiejętności.

Celem zajęć zamieszczonych w  bieżącym artykule jest uświadamianie dzieciom, że zdolności psychiczne można ćwiczyć tak samo, jak sport lub grę na instrumencie muzycznym. Dzieci dowiadują się, jak jest zbudowany mózg, dlaczego w stresie trudno jest myśleć i kontrolować zachowanie. Poznają ćwiczenia skupienia uwagi na dźwiękach.

Ważne jest to, że efektem proponowanych zajęć nie musi być uspokojenie czy też zdyscyplinowanie dzieci. Nie można zakładać, że niegrzeczne dziecko po takich ćwiczeniach zmieni zachowanie. Uspokojenie i zmiany zachowania pojawiają się nie dlatego, że nauczyciel tego oczekuje, tylko dlatego, że młody człowiek poznaje siebie i samodzielnie podejmuje próbę zmiany zachowania.

Sugeruję, aby scenariusze lekcji potraktować jako inspirację i przeprowadzać według własnego stylu pracy oraz potrzeb dzieci. Zajęcia mogą trwać 45 minut, ale każdy scenariusz można wydłużyć, jeżeli dzieciom spodoba się jakaś zabawa. Można również podzielić je na krótkie części realizowane przy okazji innych lekcji. Krótkie, kilkunastosekundowe ćwiczenie skupienia na jednym bodźcu może być dobrym sposobem rozpoczynania innych lekcji.

Pomysły na lekcje, ćwiczenia i zabawy pochodzą z „Treningu uważności dla dzieci” – autorskiego programu Eryka Ołtarzewskiego.

Scenariusz zajęć 1.

Wiek uczestników 6–9 lat.

Głównym celem tej lekcji jest określanie zasad pracy i poczucie bezpieczeństwa dzieci.
Spodziewane efekty to:

  • ustalone zasady zachowania na zajęciach,
  • dzieci znają podstawowe wiadomości na temat budowy mózgu,
  • uczestnicy poznają pierwsze ćwiczenie skupienia na dźwiękach.
  • Określamy zasady zajęć:
    • Słuchamy siebie nawzajem.
    • Zachowujemy się uprzejmie.
    • Każdy pracuje tak, żeby mogły pracować pozostałe osoby.
    • Każdy ma prawo do własnego zdania.
  • Warto zapisać zasady w widocznym miejscu i zostawić przestrzeń na zapisanie kolejnych, które zaproponują dzieci lub nauczyciel w trakcie zajęć. Można je przedstawić w formie rysunków przygotowanych przez nauczyciela lub poprosić dzieci o narysowanie takich zasad.
  • Zabawa integracyjna – podawanie piłki
    Uczestnicy podają do siebie piłkę do żonglowania. Przed podaniem należy wymówić imię osoby, do której rzuca się piłkę. Grupa podaje sobie najpierw jedną piłkę, później dwie jednocześnie, następnie trzy, cztery... Zadaniem grupy jest tak podawać sobie piłki, żeby nie upadały na podłogę i żeby nikt nie przetrzymywał którejś z nich.
    • Co pomagało w podawaniu sobie piłek?
    • Co utrudniało podawanie?
    • Na czym była skupiona uwaga?
    • Czy coś utrudniało skupienie uwagi?
    • Co to znaczy skupić uwagę na czymś?
  • Omówienie budowy mózgu
    Dla uproszczenia możemy przyjąć, że mózg składa się z „trzech mózgów w jednym”.
    Pień mózgu lub tzw. gadzi mózg kontroluje czynności odruchowe, takie jak trawienie, oddychanie. Kolejna część to układ limbiczny, czyli mózg emocjonalny. Uruchamia i wyłącza reakcję stresu. Wewnątrz tego układu znajduje się ciało migdałowate, które możemy porównać do  strażnika. Kiedy strażnik zorientuje się że coś nam zagraża, to uruchamia reakcję stresu. Reagujemy walką, ucieczką lub zamrożeniem. Trudno jest wtedy myśleć, reaguje się automatycznie. Ciało migdałowate reaguje podobnie na realne zagrożenie, np. niebezpieczne zwierzę i na zagrożenie jedynką w dzienniku. Dlatego  w trakcie odpowiedzi przy tablicy lub przed klasówką trudno jest myśleć...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy