Dołącz do czytelników
Brak wyników

Współpraca z rodzicami

23 czerwca 2018

NR 16 (Kwiecień 2016)

Jak wspólnie pokonać trudne zachowania uczniów

0 38

Trudne zachowania uczniów to duży problem. Często są one wypadkową różnych czynników, więc nauczyciel ma ograniczone możliwości radzenia sobie z nimi. Najlepszym sojusznikiem w tej walce są rodzice. Trzeba ich tylko przekonać do przejścia na wspólny front.

„Kamil od kilku dni jest rozkojarzony, nie wykonuje zadań, a co gorsza, zaczął przeszkadzać innym dzieciom, zaczepia je na przerwach” – wydawałoby się, że taki komunikat pobudzi w każdym rodzicu troskę i chęć współpracy ze szkołą w celu pomocy dziecku. Jednak praktyka pokazuje, że reakcje rodziców bywają różne – od zatroskania poprzez zaprzeczenie, aż po złość i agresję. Rodzice uczniów sprawiających trudności mogą się zdenerwować sposobem, w jaki nauczyciel przekazuje informacje o ich dzieciach albo poczuć oskarżeni o nieodpowiednie wychowanie pociechy. Aby uniknąć nieporozumień i skupić się na współpracy, nauczyciel musi wykazać się umiejętnym prowadzeniem rozmowy, a także otwartym nastawieniem i wiedzą dotyczącą przyczyn trudnych zachowań dziecka. Po kolei prześledzimy te punkty.

Jak rozmawiać o trudnych zachowaniach dzieci

Aby współpraca z rodzicami uczniów była efektywna, ważna jest otwarta postawa nauczyciela. Przed rozmową należy przemyśleć, jakie mamy nastawienie do rodziców, odrzucić osądy, które pojawiają się w naszej głowie oraz założyć, że chodzi o dobro dziecka, a nie przerzucenie problemu na rodzica. Czas poświęcony na przemyślenie uczuć i odpowiednie nastawienie zaprocentuje – osobę świadomą swoich odczuć oraz celu rozmowy o wiele trudniej wyprowadzić z równowagi, niż kogoś nieprzygotowanego. Ponadto wielu rodziców dostrzeże odpowiednie podejście nauczyciela, co również otworzy możliwość efektywnej rozmowy. Ważny jest kontekst i czas rozmowy – nie powinna ona odbywać się na korytarzu, w biegu między kolejnymi zajęciami. Kiepskim pomysłem jest poruszanie takich kwestii na forum klasy, podczas zebrania z rodzicami. Rodzic ucznia sprawiającego problemy może poczuć się stygmatyzowany, ośmieszony i tym bardziej zamknie się na możliwość współpracy. Warto zatem taką rozmowę przeprowadzić w ustalonym czasie i osobiście zaprosić rodziców danego dziecka (np. telefonicznie) do udziału w dyskusji. Kiedy nadejdzie czas rozmowy, nauczyciel może wprowadzić rodziców w temat, stosując tzw. normalizację. Polega ona na powiedzeniu drugiej osobie, że zachowania przejawiane przez jej dziecko zdarzają się różnym uczniom i dla szkoły są czymś normalnym. Dzięki normalizacji rozmówca nie czuje się naznaczony, rozumie, że podobny problem występuje często i można sobie z nim poradzić. Zastosowanie normalizacji pomaga również w okiełznaniu złości rodziców, którzy mogą czuć się oskarżeni, winni. Aby nie podsycać takich emocji, nauczyciel powinien mówić o faktach, nie wyrażając swoich sądów czy pretensji. Pomaga w tym opisywanie zachowania dziecka zamiast jego oceniania. Oceniając dziecko poprzez zdania typu: „Kamil jest niegrzeczny”, nie przekazujemy informacji zwrotnej, a jedynie sprawiamy przykrość i drażnimy rodzica. Dlatego zamiast oceniania warto mówić obiektywnie o zachowaniach, które nie świadczą o naszych opiniach, np. „Kamil zniszczył piórnik Zuzi, mimo upomnień nie przeprosił jej, a potem zaczął biegać po klasie”. Z faktami trudniej dyskutować niż z opiniami. Jeżeli jednak rodzice nie będą w stanie opanować emocji i pojawi się z ich strony obwinianie nauczyciela czy agresja, można powiedzieć wprost, że taka rozmowa nie prowadzi do porozumienia i poprosić o powstrzymanie emocji. Warto wtedy podać konsekwencje, jakie niesie ze sobą zachowanie rodzica: „Jeżeli nadal będziecie Państwo mówić do mnie podniesionym tonem, zakończę naszą rozmowę. Nie prowadzi ona do porozumienia, ale do obrażenia mnie”. Można też zastosować komunikat Ja, który wskazuje na emocje i odczucia wypowiadającego, a nie zrzuca odpowiedzialność na rodzica. W komunikacie Ja mówimy ze swojej perspektywy, ponosimy odpowiedzialność, decydujemy i argumentujemy, zamiast zrzucać winę na innych. W komunikacie Ja nie powiemy: „Ależ mnie denerwujesz”, tylko: „Zdenerwowałam się na Ciebie”, „Denerwuję się, kiedy tak robisz”. Komunikat Ja ma ogromną moc, bo nie jest podstawą do wzajemnego atakowania – osoba mówi o swojej perspektywie, a z tym trudniej jest polemizować niż z wytykanymi przez kogoś uwagami na nasz temat. Za pomocą komunikatu Ja można powiedzieć: „Robi mi się przykro, kiedy mówi pan, że zachowanie Kamila to wina szkoły. Chciałabym, żebyśmy nie szukali winnego, ale sposobu na wspólne rozwiązanie tej trudnej sytuacji”. Jeżeli mimo spokojnego tonu i różnych zabiegów komunikacyjnych rodzic nie jest w stanie opanować emocji, warto przenieść rozmowę na inny termin.

Aby współpraca z rodzicami uczniów była efektywna, ważna jest otwarta postawa nauczyciela. Przed rozmową należy przemyśleć, jakie mamy nastawienie do rodziców, odrzucić osądy, które pojawiają się 
w naszej głowie oraz założyć, że chodzi o dobro dziecka, a nie przerzucenie problemu na rodzica. 

Podczas rozmowy bardzo ważna jest umiejętność uważnego i aktywnego słuchania, która pozwala rodzicom na swobodne wypowiedzenie się. Wysłuchanie argumentów drugiej strony pomaga przyjąć jej perspektywę i znaleźć odpowiedź na wiele pytań. Trzeba jednak uważać, aby nie dać wciągnąć się w problemy rodziców i nie przyjąć roli np. wybawcy. Niektórzy rodzice, zmagając się z życiowymi problemami, mogą szukać pocieszenia i aprobaty u nauczyciela, prosić go o życiowe rady, choć nie taka jest jego rola. Istotnym warunkiem efektywnego porozumiewania się nauczycieli z rodzicami jest unikanie moralizowania i pouczania rodziców, a także brania na siebie odpowiedzialności za ich sprawy, które powinni rozwiązać samodziel...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy