Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia w szkole

14 lutego 2018

NR 24 (Luty 2017)

Nasz wróg stres

0 17

Gdybyśmy mieli opisać dzisiejszy styl życia, moglibyśmy użyć trzech kluczowych pojęć: szybkie tempo, presja czasu, stres. Z tym ostatnim czynnikiem zmaga się większość z nas. Najczęściej obwiniamy za to pracę, obciążenie codziennymi sprawami czy ograniczone możliwości sprostania wszystkim dzisiejszym wymaganiom. Niestety, stres nie dotyczy tylko zapracowanych dorosłych. Ten syndrom można zaobserwować też u dzieci, a pójście do szkoły jest jednym z czynników, jakie go wyzwalają.

Raczej nikt nie lubi się stresować, szczególnie jeżeli trwa to długi czas. Stres faktycznie obciąża organizm i jeżeli trwa długo, potrafi nieźle namieszać w naszym życiu. Każdy ma inny próg wrażliwości, jedni stresują się częściej i szybciej niż drudzy, ale to nie zmienia faktu, że prędzej czy później oddziaływanie stresu daje się we znaki. Jest to szczególnie niebezpiecznie w przypadku dzieci, które tak jak dorośli odczuwają stres i cierpią z powodu związanych z nim konsekwencji. Dlatego warto wziąć stres pod lupę, poznać jego specyfikę i metody przeciwdziałania, zwłaszcza że sytuacja szkolna jest jednym z głównych stresorów w życiu dzieci.

Po co ten stres?

Stres to ogólne zaburzenie równowagi fizycznej i psychicznej, spowodowane występowaniem stresorów – czynników, które obciążają jednostkę i przewyższają jej możliwości radzenia sobie z wykonaniem zadania. Brzmi groźnie. Jednak nic w naturze nie powstaje bez celu. Gatunek ludzki przetrwał m.in. dzięki odczuwaniu stresu. W czasach prehistorycznych to on napędzał ludzi do działania i pozwalał się bronić. Pod wpływem strachu i stresu człowiek był w stanie mobilizować się – kiedy np. zaatakował dziki zwierz, pojawiający się wówczas strach napędzał człowieka do walki lub ucieczki. Kiedy wybuchał pożar, strach i stres pozwalał mimo zmęczenia walczyć z szalejącym ogniem. Stres, który towarzyszył wtedy ludziom, pełnił rolę alarmu – coś się może wydarzyć, bądź czujny. I dzięki tej czujności ludziom udawało się pokonywać trudności i rozwijać swoje „cywilizacje”. Obecnie nasz tryb życia jest odmienny – nie polujemy, nie musimy każdego dnia walczyć o przetrwanie. Jednak stres nadal istnieje, tylko w innej formie i niestety kumuluje się, bo chociaż nie atakuje nas dziki tygrys, to w natarciu jest szereg innych czynników. Męcząca praca, niesprzyjający szef, nieżyczliwy sąsiad – stresorów można wymienić bardzo wiele. Nie omijają one nawet najmłodszych.

Chociaż dzisiaj stres również może być pomocny. Jest to tak zwany eustres – stres krótkotrwały, który występuje czasowo i ma charakter mobilizujący. Zazwyczaj eustres pojawia się, gdy występuje presja czasu – jesteśmy w stanie załatwić kilka spraw niemal równocześnie i to z zadowalającym skutkiem. A potem dziwimy się, jak nam się to udało. Prawdopodobnie pomógł nam w tym właśnie eustres, który jest rodzajem pozytywnego napięcia stymulującego do działania, pomaga nie czuć zmęczenia i podnosi wydajność w krótkiej perspektywie czasu. Może też występować, kiedy denerwujemy się przed ważnym wydarzeniem, np. wystąpieniem publicznym. Jednak jeżeli presja czasu się utrzymuje, zadania się nawarstwiają, a my czujemy przeciążenie, następuje dystres, czyli stres negatywny, rozkładający, powodujący zmęczenie, zniechęcenie, zaniżenie samooceny. I to jest ten stres niepożądany, który tak wielu z nas odczuwa na co dzień. W czasach prehistorycznych zwierzę atakowało raz po raz, wtedy stres działał krótkotrwale i pomagał się bronić. Dzisiaj możemy być pod wpływem permanentnego stresu, idąc do obciążającej pracy czy do szkoły, gdzie codziennie spotykamy się z szykanami ze strony rówieśników albo z wymagającymi, surowymi nauczycielami. Tak długo utrzymujący się stres prowadzi do różnych chorób i ogólnego pogorszenia nastroju. Częstymi chorobami wynikającymi ze stresu są nadciśnienie, choroby serca, wrzody żołądka czy migreny, ale też wiele innych objawów somatycznych, np. chrypka, kaszel czy problemy z wypróżnianiem. Jako pierwszy powiązania stresu ze zdrowiem dokonał lekarz Hans Seyle, który jest twórcą Ogólnego Zespołu Adaptacyjnego, czyli modelu pokazującego, jak organizm reaguje na stres. Najpierw następuje faza alarmowa, czyli moment zaskoczenia, niepokoju i podejmowania przeciwdziałania stresorom. Następnie organizm przechodzi w fazę przystosowania, czyli próby uodpornienia się na czynniki stresujące, a jeżeli te próby zawiodą i stresory będą przewyższały możliwości adaptacyjne jednostki, pojawia się trzecia faza – faza wyczerpania, w której pojawiają się choroby, zaburzenia nastroju i inne objawy przeciążenia stresem. Jako że długotrwały stres jest wyniszczający dla każdego człowieka, należy z nim walczyć i mu przeciwdziałać.

Zestresowany uczeń

Nawet uczeń pierwszej klasy szkoły podstawowej może być pod wpływem stresu. Wydaje się to niemożliwe – jak beztroskie dziecko, otoczone zabawkami i dopiero uczące się dodawać może być zestresowane? Jak najbardziej, może, czasem nawet silniej niż dorosły człowiek. Jest to tzw. stres dziecięcy, czyli reakcja na działanie różnych stresorów, które wytrącają dziecko z równowagi, zaburzają znany do tej pory ład lub przekraczają jego możliwości adaptacyjne.

Stresorów wyzwalających reakcje stresowe u dzieci jest wiele. Przyczyną może być sytuacja rodzinna, np. kryzysy w rodzinie (śmierć kogoś bliskiego, rozwód, choroba), duże zmiany, np. przeprowadzka, pójście do szkoły, a także nałogi rodziców, panujący, niesprzyjający klimat w domu, np. ciągłe kłótnie między rodzicami, rodzic w nastroju depresyjnym, brak rodzinnego ciepła, brak czasu ze strony rodziców i wszelkie pokrewne sytuacje. Dla małego dziecka dom jest najważniejszym miejscem, więc jeżeli coś się dzieje negatywnego, dziecko zaczyna to odczuwać i może silnie reagować, np. agresją w szkole albo w drugą stronę – nieśmiałością. Czasami stresorem jest szkoła. W domu wszystko jest w porządku, dziecko czuje się bezpiecznie, natomiast środowisko szkolne wyzwala w nim dużo stresu. Dokuczający koledzy, nieżyczliwy nauczyciel albo sama szkoła – duża, szara, przygnębiająca. Innym czynnikiem może być przeciążenie obowiązkami – liczne zadania domowe, dodatkowe zajęcia, treningi, pomoc w domowych porządkach, wyprowadzanie psa i wiele innych wymagań, które powodują, że dziecko nie ma czasu na odpoczynek czy zabawę. Jeżeli dziecko ma za dużo na głowie i zostaje zaburzona równowaga między ilością czasu poświęconą na naukę, zabawę i odpoczynek, poj...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy